Hej, jestem Inga!
i przez lata bałam się mówić w języku obcym
Mimo że uczyłam się języków, znałam gramatykę i dużo rozumiałam,
w rozmowie milczałam albo wycofywałam się ze stresu.
Byłam tą osobą, która:
w pracy omijała projekty wymagające angielskiego,
na zajęciach językowych wiedziała, co powiedzieć, ale nie mówiła,
wracała z wakacji z myślą: „co jest ze mną nie tak?”
Pamiętam to napięcie w ciele i głos w głowie, który mówił:
„zaraz się skompromitujesz”.
Przełom nie przyszedł z większą nauką
Przyszedł ze zrozumieniem, dlaczego milknę
Przez długi czas wierzyłam, że:
nie mam talentu do języków,
jestem „językowo oporna”,
po prostu „tak już mam”.
Dopiero po latach zrozumiałam, że problemem nie byłam ja,
tylko metody, których mnie uczono.
Nikt nie nauczył mnie:
jak mówić w stresie,
jak reagować, gdy ciało się napina,
jak odezwać się, nawet jeśli nie wiem „jak powiedzieć idealnie”.
Zamiast tego była presja, poprawianie, ocenianie i przekonanie,
że najpierw trzeba umieć lepiej, zanim się odezwiesz.
Zaczęłam uczyć się inaczej i to zadziałało
Gdy połączyłam naukę języka z:
pracą z emocjami,
rozumieniem, jak działa mózg,
realnym użyciem języka w rozmowie,
zaczęłam mówić coraz swobodniej i bez paraliżu.
Dziś mieszkam za granicą, mówię w kilku językach i pomagam innym kobietom odzyskać wolność językową – czyli spokój, pewność i naturalność w mówieniu.
Jak pracuję
Nie uczę perfekcji.
Uczę odzywania się mimo stresu.
Pracuję z kobietami, które:
„coś tam umieją”,
dużo rozumieją,
ale boją się mówić.
Pomagam im rozbroić blokadę
i zacząć mówić krok po kroku, bez presji i wstydu.
Jeśli czujesz, że to o Tobie
Chcę, żebyś wiedziała jedno:
nie jesteś za stara ani „językowo oporna”. Masz blokadę, a blokadę da się rozbroić.
Możesz zacząć w bezpieczny sposób:
